Kolejne spotkanie RejMovie – wojna i kino lat 40. PDF Drukuj Email

 

BOMBOWCE

Druga wojna światowa nie była pomyślnym okresem dla rozwoju kinematografii. Wiele osób związanych z filmem poniosło śmierć, m.in. Eugeniusz Bodo, Witold Zacharewicz, Henryk Szaro, Michał Znicz, Kazimierz Junosza Stępowski, Mariusz Maszyński, Mieczysław Krawicz i wielu innych. Hitlerowcy rekwirowali filmy i urządzenia służące do filmowania. Wyświetlane w kinach filmy – głównie produkcji niemieckiej – poprzedzone były propagandową kroniką filmową, a dochód ze sprzedaży biletów szedł na potrzeby niemieckiej zbrojeniówki. Przeciwko kinom zorganizowano więc akcję Małego Sabotażu, w której odznaczył się Jan Bytnar, „Rudy” z „Kamieni na szaniec” A. Kamińskiego: Jego pierwsze wielkie nad sobą zwycięstwo było związane z napisem sloganu "Tylko świnie siedzą w kinie". Gazowanie sal kinowych przynosiło efekt przeciwny do zamierzonego: Publiczka cisnęła się tam [do kin] nie tylko, by oglądać film, ale także, aby przeżyć sensację gazowania. Wreszcie na pomoc Małemu Sabotażowi przyszli... hitlerowcy, urządzając któregoś dnia łapankę w salach kinowych.

Wydarzenia września ’39 zostały utrwalone na taśmie filmowej przez niezależnych operatorów a w Warszawie przez ekipę filmową prezydenta Starzyńskiego. Wojenne losy Polaków dokumentował Referat Foto-Filmowy powołany przy Armii Krajowej (zrealizował m.in. powstańczą kroniką filmową „Warszawa walczy!”), biura filmowe przy rządzie emigracyjnym w Paryżu i Londynie, oraz biuro w Nowym Jorku, Sekcja Filmowo-Fotograficzna przy Dowództwie Naczelnym Armii Polskiej. Czołówki filmowe, rejestrujące codzienne życie armii, kroczyły śladem Brygady Strzelców Karpackich, 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki oraz Armii generała Andersa, którego żona, Renata Bogdańska, zagrała w melodramacie Michała Waszyńskiego pt. „Wielka droga”, opowiadającym o losach rozłączonej przez wojnę pary kochanków.

Czołówka Filmowa Aleksandra Forda, która wkroczyła do Lublina z władzą ludową miała w powojennej Polsce tworzyć nowe, zideologizowane oblicze kinematografii. Jeszcze w Lublinie rozpoczął się proces kinofikacji, tj. uruchomiania ocalałych kin, odbudowy i rozbudowy zniszczonej działaniami wojennymi sieci, uruchomienia kin objazdowych. Kina zostały odebrane prywatny właścicielom i przekazane w ręce pracowników aparatu propagandy. W nowym repertuarze dominowały filmy radzieckie.

13 listopada 1945 roku utworzono Przedsiębiorstwo Państwowe „Film Polski”, które otrzymało monopol w dziedzinie produkcji i dystrybucji filmów. Sprzyjająca władzy ludowej polityka „Filmu Polskiego” doprowadziła do odkładania na półki lub psucia przez ciągłe przeróbki obiecujących scenariuszy, czego przykładem był film Jerzego Zarzyckiego „Miasto nieujarzmione”, który niewiele miał wspólnego ze swym literacki pierwowzorem – opartej na wspomnieniach Władysława Szpilmana noweli filmowej Jerzego Andrzejewskiego i Czesława Miłosza, pt. „Robinson warszawski”. Adaptacja opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza „Dom na pustkowiu”, dwukrotnie przerabiana od czasu weneckiej premiery, przez upolitycznienie straciła swój liryczny i dramatyczny walor.

Na emigrację skazano wybitny film dokumentalny Tadeusza Makarczyńskiego z 1946 r., pt. „Suita warszawska”. Jarosław Brzozowski, twórca nagrodzonego na pierwszym festiwalu w Cannes w 1946 r. filmu oświatowego pt. „Wieliczka”, został aresztowany i skazany na sześć lat więzienia (1948-1956) za wojenną działalność konspiracyjną na Wileńszczyźnie. W tych trudnych dla polskiej kultury czasach powstawały jednakże filmy fabularne, głównie o tematyce wojenno-okupacyjnej, które cieszyły się uznaniem widzów: „Zakazane piosenki” i „Skarb” Leonarda Buczkowskiego, „Ostatni etap” Wandy Jakubowskiej czy wyświetlany na grudniowym spotkaniu „RejMovie” film Aleksandra Forda „Ulica graniczna” nagrodzony Złotym Medalem na MFF w Wenecji w 1948 r. Film przedstawia losy okupacyjne warszawskich dzieci, stosunek Polaków do narodowości żydowskiej i holocaustu. Przy okazji projekcji zorganizowana została wystawa judaików, na której mogliśmy oglądać żydowskie przedmioty liturgiczne (talit, filakterie, lampka chanukowa, menora), pamiętające czasy wojny walizki i książki hebrajskie, książki o tematyce żydowskiej ze zbiorów naszej biblioteki oraz fragmenty przedwojennego tygodnika „Jüdisches Volksblatt”, redagowanego w Bielsku, i „Mausa”, komiksu Arta Spiegelmana z wątkami bielskimi. Spotkanie uświetniła recytacja wiersza „Campo di Fiori” Czesława Miłosza w wykonaniu Pani Krystyny Konop-Dymarskiej.

PICT0965  PICT0971

 

Menu

Facebook - Lubie to!